• Wpisów: 36
  • Średnio co: 105 dni
  • Ostatni wpis: 8 lat temu, 22:10
  • Licznik odwiedzin: 19 672 / 3898 dni
 
mrouxieheart
 
mrouxieheart: jestem zmeczona, jestem wiecznie zmeczona, w tym cholernym miescie, ktore nie toleruje ciszy, bez pieniedzy, z tesciami na wspolnych metrach kwadratowych,z pieprzonymi 35 stopniami codziennie.
uciekam tylko w uscisk fredka i kolejne odcinki sex and the city, ale i to nie do konca - jestem w stanie sciagnac tylko wersje z wloskim dubbingiem! ..
dzisiaj wieczorem jest mecz, tuz obok domu stadion, z mnostwem prymitywow z gwizdkami, na rzezacych motorynkach bez kasku i ubezpieczenia, ktorzy wyja bez ustanku w dialekcie, dialekcie o tak bogatych kulturalnie korzeniach, sprowadzonym do charczacego pokrzykiwania, nawolywania!.. jestem zmeczona,jestem zmeczona, chce do wymeczonej deszczem warszawy, do moich rodzicow, do moich przyjaciol, do pedalow, do XXI wieku, tutaj jestem tylko wloczega ze Wschodu. pierdole Wlochy, oficjalnie.

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
  • awatar
     
     
    mroux
    o., to sa slowa jakich bylo mi potrzeba. potrzebuje zrozumienia.
     
  •  
     
    słonko moje ja miałam w tym roku też chwilę zwątpienia...  to jest właśnie najgorsze. nieważne jak dobrze opanujesz lokalny dialekt, akcent, jak bardzo sie upodobnisz do tych wszystkich ludzi na miejscu, jak bardzo jestes zafascynowana ich kulturą, prędzej czy pozniej przyjda takie momenty kiedy wyjdzie jak na dłoni, że oni są stąd a Ty stamtąd.
    ja tak miałam jak byłam chora i szukałam jakiejś pomocy w szpitalu.
    a poza tym dopóki jezdzisz tam na wakacje to to jest raj na ziemi ale jak przychodzi codziennosc, to nagle zawsze wolisz swoją warszawską codzienność. też tak miałam. :* dasz radę.
     
  • awatar
     
     
    gość
    kochana Mrusia :( wracaj do nas szybko! az smutno sie robi czytajac Twoj post...
     
  • awatar
     
     
    gość
    ja tesz nie nawidze Włoch