• Wpisów:36
  • Średnio co: 95 dni
  • Ostatni wpis:7 lata temu, 22:10
  • Licznik odwiedzin:18 907 / 3537 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Sięgnęłam dna kiczu. Słucham opery, mam wrzosowe gumki w aparacie, a teraz najgorsze - oglądam łyżwiarstwo figurowe i z emocji spociły mi się ręce! Okropnosc.
 

 
  • awatar Gość: uroczy obrazek :)
  • awatar miss antymaterii: to znaczy ze jestes fajna ladna i uzdolniona. to taka pingerowy ranking blogow. nominowani nominuja swoich ulubiencow. niby kicha, ale w sumie to bardzo mile prawda? Twoj blog jest wspanialy choc stanowczo za rzadko cos wlepiasz.
  • awatar miss antymaterii: uwazam, ze twoj blog jest swietny, wiec masz ode mnie kreativ bloggera
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
na www.pulcinella.pinger.pl zdaje relacje z erasmusa.
 

 
jestem zmeczona, jestem wiecznie zmeczona, w tym cholernym miescie, ktore nie toleruje ciszy, bez pieniedzy, z tesciami na wspolnych metrach kwadratowych,z pieprzonymi 35 stopniami codziennie.
uciekam tylko w uscisk fredka i kolejne odcinki sex and the city, ale i to nie do konca - jestem w stanie sciagnac tylko wersje z wloskim dubbingiem! ..
dzisiaj wieczorem jest mecz, tuz obok domu stadion, z mnostwem prymitywow z gwizdkami, na rzezacych motorynkach bez kasku i ubezpieczenia, ktorzy wyja bez ustanku w dialekcie, dialekcie o tak bogatych kulturalnie korzeniach, sprowadzonym do charczacego pokrzykiwania, nawolywania!.. jestem zmeczona,jestem zmeczona, chce do wymeczonej deszczem warszawy, do moich rodzicow, do moich przyjaciol, do pedalow, do XXI wieku, tutaj jestem tylko wloczega ze Wschodu. pierdole Wlochy, oficjalnie.
  • awatar Gość: o., to sa slowa jakich bylo mi potrzeba. potrzebuje zrozumienia.
  • awatar olaszka: słonko moje ja miałam w tym roku też chwilę zwątpienia... to jest właśnie najgorsze. nieważne jak dobrze opanujesz lokalny dialekt, akcent, jak bardzo sie upodobnisz do tych wszystkich ludzi na miejscu, jak bardzo jestes zafascynowana ich kulturą, prędzej czy pozniej przyjda takie momenty kiedy wyjdzie jak na dłoni, że oni są stąd a Ty stamtąd. ja tak miałam jak byłam chora i szukałam jakiejś pomocy w szpitalu. a poza tym dopóki jezdzisz tam na wakacje to to jest raj na ziemi ale jak przychodzi codziennosc, to nagle zawsze wolisz swoją warszawską codzienność. też tak miałam. :* dasz radę.
  • awatar Gość: kochana Mrusia :( wracaj do nas szybko! az smutno sie robi czytajac Twoj post...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
szitistaf
  • awatar natishia: moja sie pogarsza wraz ze zbliżaniem się godziny 17.30 w PIĄTEK 13!!!
  • awatar muzyka: nie ty jedna :P
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Znalazłam w Internecie artykuł Małgorzaty Miecznickiej: "Pięciu pisarzy, których wstyd czytać", zdaje się z zeszłotygodniowego Dziennika. Fascynujące: wreszcie ktoś w sposób konkretny napuszył się intelektualnie krytykując pseudointelektualną literaturę! Ciekawa jestem, skąd wyrabiają się elitarne gusta potępiające Dana Browna, a propagujące, dajmy na to - Hrabala; równające z ziemią Modę na sukces, a kochające Prison Break, ukazujące niezmierzony obciach You can dance, a śledzące Euro2008. Czasem, mieszając te dwa bieguny, mam wrażenie brodzenia po dnie obciachu i nędzy, ale czy rzeczywiście?
Autorka artykułu wykreśla mężczyzn z Coelho na półce - to mi przypomina nowobogacki zwyczaj dobierania literatury po okładce do świeżo umeblowanego mieszkania - najlepiej zadbać o francuskie książki kucharskie i roczną prenumeratę czasopisma "VILLA". Doprawdy, wolałabym chłopa który czyta Coehlo, komiksy i magazyn "Nasz wędkarz" niż pseudointelektualistę z oprawionym na butelkowo, nieruszonym Joyce'm. Posiadanie niskiej literatury na półce nie jest jednoczesne stawianiu jej ołtarzyka, a nawet jeśli - nie wiem, czy to właściwy powód by taplając się w swych gustach omdlewać z wyższością.. Nie czytałam Alchemika ale Wiśniewskiego owszem - niskie, jasne - ale czy ktokolwiek to traktuje jako literaturę wysoką?
Ja na razie czytam "Katedrę w Barcelonie" i jest to bestseller dość płytki, lecz przyjemny. A książkę kucharską za 6 dych wygrałam właśnie na gastronautach.
Za zjadliwe recenzje:-)
a teraz posłucham sobie OBCIACHOWEGO prince'a.
link do artykułu: http://ksiazki.wp.pl/wiadomosci/id,36313,page,3,wiadomosc.html

ps. chodzę z mężczyzną uwielbiającym Dana Browna
  • awatar olaszka: no! ja uwielbiam titanica.
  • awatar Loka: Ale co sprawia ze dana pozycje nazywamy literatura wysoką a inna niska?? Generalnie czesto przekłada sie to tak: wysoko-nudna, niska-ciekawa. Przynajmniej w moim przypadku :) Ja uwielbiam polska fantastyke która jest prosta, lekka, łatwa i przyjemna. Pełan sexu, przeklenstw, zbrodni i generalnie wszytkiego co złe :) Ale ja uwielbiam. Nic nie sprawia mi wiekszej radosci niz czytanie tych ksiazek :) I faktem jest ze cholernie wiele sie z nich ucze. O zyciu. I o mnie samej. Czytamy bo lubimy. A zatem czytajmy to co lubimy a nie to co wypada nam czytac.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
taki sobie szkicowy brzdyl. pożycie z Włochem
  • awatar olaszka: cudowne!
  • awatar Gość: wow jestem 1995, Mru uwielbiam jak szkicujesz!!!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
http://ancia1995.pinger.pl <- kocham tego bloga.
  • awatar Ancia1995: wiesz... dopiero teraz odkrylam ta nacie... ale dzieki... twoj blog tez jest bardzo fajny ! ;*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
oto moje notatki z XVIwiecznej książki weneckiej.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
wiem, niedokładne. ale ja sie nie znam
i wanna be a rockstar. oto bilet na koncert. zrobimy zadyme jak kissy w swych najlepszych latach
 

 
w neapolu nie mogłabym tak wyjść na ulicę, w warszawie byłam zwykłą maturzystką..tak naprawdę myślałam o Gogo Yubari z Kill Billa.
  • awatar Gość: mruś ty masz sliczne nogi a nie takie male pieńki jak tu!
  • awatar Gość: gogo rzadzi, moja ulubiona postac;D
  • awatar mrouxieheart: jestem już dwa lata po maturze, ale dzięki :).
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
dreamgirls and sceptical boys
  • awatar mrouxieheart: tylko że kawiarnia to koszt mniej wiecej trzydziesci razy większy..
  • awatar Gość: mrus, ale ty sie dziwnie ostatnio rysujesz. jak babunie, dziecko z prlu albo jakiegos potworka zlego. heh, a kurs to faktycznie nie tak hop siup. fajniej bylo z kawiarnia. mrux-biznezłóman
  • awatar miss antymaterii: me too!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
pojechał. znowu.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
3 godz wykładu
obrzydliwie się garbię
  • awatar miss antymaterii: a ja nie podeszlam do egzaminu bo dalej nie umiem parkowac!!! bo mialam instruktora swira ktory sie na mnie obrazil po 100 darmowych jazdach...
  • awatar Gość: No cos Ty. Kobieta bez prawa jazdy do jak zolnierz bez karabinu. Wcale nie jest tak strasznie ;)
  • awatar olaszka: nie musisz miec prawa jazdy. jak juz bedziesz slynna projektantka bedziesz miec kierowce.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
j, śliczna j.
troche kiczowo i slodko..
dziś mialam kolejny wieczor pt: faceci są innej (czyt. gorszej) rasy.
jak to się dzieje, że zazwyczaj myślę: "baby są koszmarne" a potem mam dni jak ten i razem ze świetnymi kobietami wyklinam beznadziejne, samolubne psitki.. oczywiscie konczy się na tym, że każda z nas wraca do swojego mężczyzny lub do marzeń o nim. fuck.
  • awatar Gość: aha a gosc to ja czyli JULIAAAAA :)
  • awatar Gość: nie umiem obslugiwac tej strony i nie wiem czy pisze w dobrym miejscu, ale chcialam powiedziec, ze mruczek rules!!!!!!!!!!!
  • awatar olaszka: hihihi. ja juz dzis nie mam doła i uwazam, ze faceci są super ahahaha
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
dosyć, nie kłóćmy się..weź mnie na ręce
 

 
zły okres
  • awatar muzyka: zajedwabiste sa kurwa te rysuneczki !
  • awatar olaszka: Ty i Fredek jesteście jak simba i nala - przetrwacie wszystko!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
na parvokancie coś się skończyło
sama sobie jestem winna, przestałam się interesować sobą-z-wtedy, teraz czuję się, jakby czas wkurwiony zamknął drzwi

  • awatar muzyka: wkurwiony czas? brzmi znajomo, zapodaj se poleskiego zespołu "bielizna" produkcej zpocżatku lat 90' absurdem lecz absurd
  • awatar olaszka: kochana!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
ploty z lemonem
 

 
gastronauci.pl: 2 użytkowników obserwuje użytkownika mroux.

nadchodzi MOJE 5 MINUT!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
znowu szkoła.
  • awatar mrouxieheart: musze! jutro mam kartkowke z wyrazen typu: "prosze przyjac moje najnizsze ukłony" "wasza świętobliwość" itd
  • awatar olaszka: a musisz, moja piękna?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
fredka wsciekly bo nie nie dzialaja filmy na komputerze.
(jest taki seksowny kiedy sie denerwuje!)
 

 
ola. nie jest specjalnie podobna

wczorajsza wizyta w grobie byla niczym Piekło Dantego.. dobrze było Cię spotkać, B.
 

 
admek ma mnostwo meskich przemyslen. (w kutasach, przy łóperze).
  • awatar Gość: jestem zachwycony!
  • awatar olaszka: gahaha. admek <3 łóper fu, though/
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
ojciec(Guzdra) komentuje pornografię w sieci o ósmej rano, przed moim egzaminem z literatury:
  • awatar Gość: hihi, niezly ze mnie gosc :D dzis bede slodka, bo to pierwszy wpis i bo jestem po winie. Dlatego :* nastepnym razem postaram sie byc bardziej naturalna :)
  • awatar olaszka: o maaan! a jak egz?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
spotkanie z admkiem. już jego"sesja w niebie", wiec jest w dobrym humorze
  • awatar Gość: aha, więc to na lewo od waszych kolan to nie kosz...
  • awatar mrouxieheart: koszu na śmieci...? jakim koszu na śmieci?
  • awatar Gość: nie no w sumie to zbyt daleko idąca interpretacja.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
zwroty, których nadużywam:
ale obciach
co za koszmar
elson lachony.
każdy z nich ma swojego autora (określenie ich orientacji seksualnej jest już chyba zbędne?)
 

 
Po obejrzeniu 8 i pół Felliniego nie nadeszła refleksja nad wątkami autobiograficznymi i stosunkiem reżysera do muz.
Jedynie smętne: chcę być elegancka jak la Cardinale..
Pudel jest coraz bardziej żenujący, ale przynajmniej mówi naszym językiem i wie, że blog 27 powinien nigdy nie zaistnieć.
Jutro zaliczenie semestralne, a ja jak prosię babram się radośnie w brudnej sieci
 

 
Wróciliśmy z gór. Guzdra i Buba pytają, jak było.
Cóż.
Wcześniej widziałam to tak: ja, On, (miłość), grzane wino i kiczowata kapela góralska.
Byliśmy jednak z moim bratem, więc: ja, On, mój brat, jego dziewczyna, grzane wino, ich miłość, kiczowata kapela góralska.

i przejechaliśmy przez Dziadków, więc przez 5 dni była kiełbasa na śniadanie. i potem kaszanka i zupa cebulowa. i na kolację golonkę tudzież udziec barani, frytki i (SIC) ZAPIEKANKA. Ostatni raz zapiekankę jadłam w podstawówce, w brązowej budzie (legenda). Co za koszmar. Po trzecim dniu o podobnym menu śniło mi się, że Fredek zmienia płeć poruszony erekcją młodego kelnera-geja (bogu dzięki już nie-zakopiańczyka).

  • awatar olaszka: ZAKOCHANI CUDOWNI. FREDEK PIEKNY NA ZDJECIU. KOCHAM CIE MRU PISZ DO MNIE SESJA CHUJOWA ALE CUDOWNE ZYCIE CALUSY
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
pomalowałam pazurki HihIhi!
(ale jutro muszę zabłysnąć inteligencją)
 

 
Admek przybył dzisiaj na "obiad świąteczny" i w rezultacie dostał breję bigosu na nowej zastawie i rzucanie mięsem przez Guzdrę.
Nowa skłonność: palnięcie głupoty, trzepot rzęs i autonagana: "BLONDYNA!"

nie wierzę że w machinie piszą prawdę w dziale: "10 kawałków, które mam zawsze w ipodzie".
no, chyba ze tylko ja słucham Tiziano Ferro.
koszmar.
 

 
pod choinką leżą paczki
dla Mrusi
dla Iwusi
dla Alfredo
dla Żółwia Guzdry
podpisane starannym pismem mojej matki
 

 
pytam:
JAK można nie lubić mody na sukces?

you suck.