• Wpisów: 36
  • Średnio co: 40 dni
  • Ostatni wpis: 2 lata temu, 22:10
  • Licznik odwiedzin: 14 952 / 1503 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
mrouxieheart
 
Sięgnęłam dna kiczu. Słucham opery, mam wrzosowe gumki w aparacie, a teraz najgorsze - oglądam łyżwiarstwo figurowe i z emocji spociły mi się ręce! Okropnosc.
 

mrouxieheart
 
  • awatar miss antymaterii: uwazam, ze twoj blog jest swietny, wiec masz ode mnie kreativ bloggera
  • awatar miss antymaterii: to znaczy ze jestes fajna ladna i uzdolniona. to taka pingerowy ranking blogow. nominowani nominuja swoich ulubiencow. niby kicha, ale w sumie to bardzo mile prawda? Twoj blog jest wspanialy choc stanowczo za rzadko cos wlepiasz.
  • awatar annafrost: uroczy obrazek :)
Pokaż wszystkie (3) ›
 

mrouxieheart
 
na www.pulcinella.pinger.pl zdaje relacje z erasmusa.
 

mrouxieheart
 
jestem zmeczona, jestem wiecznie zmeczona, w tym cholernym miescie, ktore nie toleruje ciszy, bez pieniedzy, z tesciami na wspolnych metrach kwadratowych,z pieprzonymi 35 stopniami codziennie.
uciekam tylko w uscisk fredka i kolejne odcinki sex and the city, ale i to nie do konca - jestem w stanie sciagnac tylko wersje z wloskim dubbingiem! ..
dzisiaj wieczorem jest mecz, tuz obok domu stadion, z mnostwem prymitywow z gwizdkami, na rzezacych motorynkach bez kasku i ubezpieczenia, ktorzy wyja bez ustanku w dialekcie, dialekcie o tak bogatych kulturalnie korzeniach, sprowadzonym do charczacego pokrzykiwania, nawolywania!.. jestem zmeczona,jestem zmeczona, chce do wymeczonej deszczem warszawy, do moich rodzicow, do moich przyjaciol, do pedalow, do XXI wieku, tutaj jestem tylko wloczega ze Wschodu. pierdole Wlochy, oficjalnie.
  • awatar gość: ja tesz nie nawidze Włoch
  • awatar gość: kochana Mrusia :( wracaj do nas szybko! az smutno sie robi czytajac Twoj post...
  • awatar olaszka: słonko moje ja miałam w tym roku też chwilę zwątpienia... to jest właśnie najgorsze. nieważne jak dobrze opanujesz lokalny dialekt, akcent, jak bardzo sie upodobnisz do tych wszystkich ludzi na miejscu, jak bardzo jestes zafascynowana ich kulturą, prędzej czy pozniej przyjda takie momenty kiedy wyjdzie jak na dłoni, że oni są stąd a Ty stamtąd. ja tak miałam jak byłam chora i szukałam jakiejś pomocy w szpitalu. a poza tym dopóki jezdzisz tam na wakacje to to jest raj na ziemi ale jak przychodzi codziennosc, to nagle zawsze wolisz swoją warszawską codzienność. też tak miałam. :* dasz radę.
Pokaż wszystkie (4) ›
 

mrouxieheart
 
szitistaf
  • awatar muzyka: nie ty jedna :P
  • awatar natishia: moja sie pogarsza wraz ze zbliżaniem się godziny 17.30 w PIĄTEK 13!!!
Pokaż wszystkie (2) ›
 

mrouxieheart
 
Znalazłam w Internecie artykuł Małgorzaty Miecznickiej: "Pięciu pisarzy, których wstyd czytać", zdaje się z zeszłotygodniowego Dziennika. Fascynujące: wreszcie ktoś w sposób konkretny napuszył się intelektualnie krytykując pseudointelektualną literaturę! Ciekawa jestem, skąd wyrabiają się elitarne gusta potępiające Dana Browna, a propagujące, dajmy na to - Hrabala; równające z ziemią Modę na sukces, a kochające Prison Break, ukazujące niezmierzony obciach You can dance, a śledzące Euro2008. Czasem, mieszając te dwa bieguny, mam wrażenie brodzenia po dnie obciachu i nędzy, ale czy rzeczywiście?
Autorka artykułu wykreśla mężczyzn z Coelho na półce - to mi przypomina nowobogacki zwyczaj dobierania literatury po okładce do świeżo umeblowanego mieszkania - najlepiej zadbać o francuskie książki kucharskie i roczną prenumeratę czasopisma "VILLA". Doprawdy, wolałabym chłopa który czyta Coehlo, komiksy i magazyn "Nasz wędkarz" niż pseudointelektualistę z oprawionym na butelkowo, nieruszonym Joyce'm. Posiadanie niskiej literatury na półce nie jest jednoczesne stawianiu jej ołtarzyka, a nawet jeśli - nie wiem, czy to właściwy powód by taplając się w swych gustach omdlewać z wyższością.. Nie czytałam Alchemika ale Wiśniewskiego owszem - niskie, jasne - ale czy ktokolwiek to traktuje jako literaturę wysoką?
Ja na razie czytam "Katedrę w Barcelonie" i jest to bestseller dość płytki, lecz przyjemny. A książkę kucharską za 6 dych wygrałam właśnie na gastronautach.
Za zjadliwe recenzje:-)
a teraz posłucham sobie OBCIACHOWEGO prince'a.
link do artykułu: ksiazki.wp.pl/(…)id,page,wiadomosc.html…

ps. chodzę z mężczyzną uwielbiającym Dana Browna
  • awatar Loka: Ale co sprawia ze dana pozycje nazywamy literatura wysoką a inna niska?? Generalnie czesto przekłada sie to tak: wysoko-nudna, niska-ciekawa. Przynajmniej w moim przypadku :) Ja uwielbiam polska fantastyke która jest prosta, lekka, łatwa i przyjemna. Pełan sexu, przeklenstw, zbrodni i generalnie wszytkiego co złe :) Ale ja uwielbiam. Nic nie sprawia mi wiekszej radosci niz czytanie tych ksiazek :) I faktem jest ze cholernie wiele sie z nich ucze. O zyciu. I o mnie samej. Czytamy bo lubimy. A zatem czytajmy to co lubimy a nie to co wypada nam czytac.
  • awatar olaszka: no! ja uwielbiam titanica.
Pokaż wszystkie (2) ›
 

mrouxieheart
 
taki sobie szkicowy brzdyl. pożycie z Włochem
  • awatar gość: wow jestem 1995, Mru uwielbiam jak szkicujesz!!!
  • awatar olaszka: cudowne!
Pokaż wszystkie (2) ›
 

mrouxieheart
 
ancia1995.pinger.pl <- kocham tego bloga.
  • awatar Ancia1995: wiesz... dopiero teraz odkrylam ta nacie... ale dzieki... twoj blog tez jest bardzo fajny ! ;*
Pokaż wszystkie (1) ›